USA #8 – Dzień 5 – Gorąco jak w piekle, czyli Death Valley

image

Spis treści

Nie było łatwo, trochę pomógł przypadek ale znaleźliśmy miejsce na kempingu.
Grill był na śniadanie zamiast na obiad, wieczorem skąpaliśmy się w deszczu zamiast pod prysznicem, a rano w rzece a nie w wannie. Trochę to nie po kolei ale dla nas idealnie. A potem wyruszyliśmy ku Dolinie Śmierci. Diabelskie i pięknej. Zobaczcie:

 

 

2 thoughts on “USA #8 – Dzień 5 – Gorąco jak w piekle, czyli Death Valley”

  1. Dolina jest dokładnie taka jak w opisana folderze parkowym. Warto zobaczyć i Zabriskie i Pallettte i Badwater. W zależności od czasu i pogody można spędzić 3 godziny a można cały dzień. Robi wrażenie tak czy owak. Jak bylismy w maju to było mniej jak 30 stopni i zwiedzało sie komfortowo.

    1. Sylwia Kołpuć

      Kiedyś nie sądziłam, że powiem, że 30 stopni to przyjemny chłodek 😉 mieliście super warunki, zazdroszczę, bo Dolina jest piękna i pozostał nam niedosyt.

Skomentuj Piotr Faryna Cancel Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Więcej wpisów

image
Z 4 latkiem przez Amerykę

USA#44 – Baseball, czyli esencja Ameryki

image
Z 4 latkiem przez Amerykę

USA #11 – Dzień 6 – Fontanna jak w Dubaju, ta mniejsza z Vegas

marina beach dubai
egzotycznie - Azja

Dubaj – miasto z milionów monet i marzenia o wielkości