Jak się spakować na wyjazd do USA? Co zabrać, a co kupić na miejscu?

No to może masz już bilety na lot do Stanów, może już masz zarezerwowane auto w wypożyczalni na wyprawę po wielkich miastach i pięknych parkach narodowych. Teraz już zostało tylko się spakować. Tylko… Każdy kto kiedykolwiek pakował się na wyjazd gdziekolwiek wie, że to nie jest żadne „tylko”. W dodatku bagaż, jaki możesz zabrać do samolotu jest ograniczony a trzeba będzie przetrwać na nim w Stanach dwa tygodnie, miesiąc, albo trzy. Co zabrać? A co może lepiej będzie kupić już tam, za oceanem? Jak się spakować na road trip po Stanach? Jak zorganizować bagaż, żeby nie wysypywał się z bagażnika? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w tym tekście.

Po pierwsze

Nie stresuje się, większość rzeczy, których może zdarzy się zapomnieć kupisz już na miejscu i prawdopodobnie niewiele przepłacisz, albo nawet nie. Więc zrób sobie krótką listę rzeczy, których absolutnie i w żadnym wypadku zapomnieć nie możesz, które byłoby trudno zastąpić jak sprzęt fotograficzny czy okulary korekcyjne, leki na receptę które przyjmujesz stale. A reszta, po pierwsze jeśli zapomnisz to trudno, a po drugie poniżej znajdziesz kilka porad, dzięki którym łatwiej będzie Ci się spakować.

1. Ubrania

Co wziąć: kilka zmian ubrań, w tym koszulki z rękawkami (żeby nie spalić ramion na słońcu), jedną cieplejszą bluzę i dres na niepogodę (może przydać się też do spania w chłodniejsze noce), przeciwdeszczówkę, buty za kostkę (trekkingowe), klapki, czapkę, która ochroni Cię od piekącego słońca. Nie bierz za dużo ubrań, wszystko co weźmiesz potem trzeba będzie wszędzie wozić. A zawsze możesz skorzystać z pralni samoobsługowych (proszek możesz kupić w Dolar Tree za dolara, a pralki są na niektórych kempingach i w hotelach).

Co kupić na miejscu: gdyby to co spakowaliście okazało się niewystarczające zawsze można się poratować zakupami. W Walmarcie i Targecie możesz kupić całkiem fajne ubrania za kilka dolarów – Igora ulubiona piżama z superbohatermenami (jak mówi Igor) pochodzi z Walmartu.

Jadąc na wyprawę z dzieckiem pewnie trzeba będzie spakować jednak trochę więcej ubrań, bo wiadomo w jakim tempie dzieciaki potrafią produkować wsad do pralki. Co jeszcze spakować jadąc z dzieckiem i o czym trzeba pamiętać jadąc do Stanów całą rodziną przeczytasz w następnym artykule, który na blogu już za kilka dni.

2. Kosmetyki

Co wziąć: kosmetyki lepiej zabrać ze sobą. Kosmetyki kupione w Stanach mogą podrażniać. Jasne, można znaleźć kosmetyki dobre, może nawet lepsze niż te dostępne u nas, ale ciężko będzie na nie trafić w pierwszym lepszym sklepie, a szkoda czasu i przygody, żeby studiować etykiety szamponów w kolejnych sklepach. Aha, kiedy rok temu byliśmy w Arkansas w żadnym sklepie nie mogłam znaleźć płatków kosmetycznych. Były tylko nawilżone chusteczki do demakijażu, które nie nadawały się do podrażnionej cery. Za drugim razem w Stanach (Kalifornia) płatki znalazłam w Dollar Tree za dolara. Z innymi środkami higieny nie było problemu.

Co kupić na miejscu:

  • krem z filtrem przeciwsłonecznym – słońce w USA daje mocniej popalić niż u nas i może dlatego preparaty z polskich sklepowych półek nie są aż tak wydajne i skuteczne jeśli chodzi o ochronę przed słońcem. Polecamy zwłaszcza filtr w sprayu, który kupisz w każdym Walmarcie czy Walgreensie za około 10-15$, no i polecamy wybierać 50-tki;
  • środek odstraszający insekty – insekty też są w Stanach inne. Spray, który przywieźliśmy z Polski odstraszył robale (i to raczej te mniejsze) na jakieś 10 minut. Trzeba przyznać, że nie mieliśmy wiele okazji, żeby trzeba było się przed owadami bronić, ale jak już trzeba było, to przydałoby się coś mocniejszego (Potwory na kempingu).

3. Apteczka

Co wziąć ze sobą: tylko leki, które przyjmujecie stale, na receptę i pierwszej potrzeby.

Co kupić na miejscu: jeśli chodzi o leki dostępne w aptekach bez recepty to wszystkie te leki dostaniesz też w Stanach, a ceny nie są wcale dużo wyższe niż w Polsce, np. za środek do odkażania ran zapłaciliśmy nawet sporo mniej.

Trochę inaczej zrobiłabym w przypadku leków dla dziecka, bo w Stanach część środków ma mocniejsze działanie, więc apteczkę dla dziecka spakowałabym dokładniej. Poza tym leków dla dzieci bez recepty jest mniej na aptecznych półkach (może właśnie dlatego, że leki są mocniejsze).

4. Ekwipunek samochodowy i biwakowy

Co wziąć ze sobą: my zabraliśmy ze sobą namiot, materace i śpiwory. Wszystkie te akcesoria wybieraliśmy tak, żeby zajmowały możliwie jak najmniej miejsca. Można też kupić to wszytko w Stanach, możliwe że nawet taniej. Tylko, że w Stanach nikt raczej o brak miejsca się nie martwi, więc sprzęty te mogą zająć więcej miejsca w bagażu, a może nawet się nie zmieszczą. W każdym razie może, w zależności od sytuacji, lepiej będzie kupić namiot i maty na miejscu, nawet gdyby trzeba je było tam zostawić.

Na kempingu przydadzą Ci się też na pewno turystyczne ręczniki, które możesz kupić w Decathlonie.

Co jeszcze warto mieć ze sobą:

  • nóż lub scyzoryk,
  • młotek (np. do wbijania śledzi),
  • zapasowe śledzie (mogą złamać się w twardej ziemi),
  • kawałek sznurka czy linki,
  • latarka, najlepiej więcej niż jedna, dobrze mieć jedną czołówkę i jedną lampkę, które będzie się nadawała do zawieszenia w namiocie,
  • powerbank,
  • adapter do amerykańskich wtyczek (najlepiej mieć kilka, koszt to kilka – kilkanaście złotych)

W amerykańskich gniazdkach jest inne napięcie, więc urządzenia bez odpowiedniego zasilacza nie będą prawdopodobnie działać. Laptop, telefon, tablet sobie poradzą, ale urządzenia takie jak suszarka, golarka lepiej zostawić w domu, bo i tek nie byłoby z nich pożytku.

Co kupić na miejscu: Wybierając się w podróż samochodową po Stanach warto się wyposażyć w lodówkę przenośną – coolera. Produkty spożywcze dłużej będą świeże, a napoje dłużej zimne. Koszt to około 20$.

Jeśli chodzi o sprzęt do grillowania to butlę gazową musisz kupić na miejscu, nie można jej przewozić w samolocie. W Walmarcie dostaniesz też palnik, węgiel, rozpałkę (na wszystkich kempingach są grille  z rusztem), turystyczny komplet naczyń i garnków.

W Dollar Tree (wszystko za 1$) kupisz wiadro, naczynia i sztućce. Wiadro przyda Ci się do mycia naczyń, czy noszenia wody.

5. Organizacja bagażu.

Nam bardzo sprawdziły się małe pokrowce, które widać na zdjęciu naszego bagażu. Każdy z nas miał trzy takie (bielizna, koszulki, spodnie) i dzięki temu ubrania się nie mieszały, łatwiej było znaleźć i wyjąć pojedynczą rzecz bez wywracania wszystkiego do góry nogami, albo zabrać ze sobą taką paczkę do łazienki na kempingu. Jest to tym bardziej pomocne w objazdowej wyciecze, gdzie cały czas jesteś na walizkach. Koszt zestawu to około 30 zł.

To co konkretnie znalazło się w naszym bagażu zobaczysz też na filmie: Dzień 0 – Pakowanie. Z tego wszystkiego nie przydał się tylko worek żeglarski. Nóż (dobrze żeby był spory) powinien się obowiązkowo znaleźć w Waszym bagażu. Przydać się może nie tylko przy grillowaniu.

Pamiętaj, że wszystko co ze sobą bierzesz zajmuje miejsce w walizce i to też jest pewien koszt. Gdyby trzeba było dopłacić za nadbagaż albo gdyby przez to, że bierzesz całą apteczkę czy kosmetyczkę nie zmieściło się do walizki coś innego to jeśli nawet trzeba będzie w Stanach dopłacić kilka dolarów, to może jest to koszt, który warto ponieść.

No to teraz już tylko zostaje mi życzyć Wam udanej wyprawy. Dajcie znać co jeszcze znajdzie się w Waszych walizkach 🙂

 

 

 

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. karolina napisał(a):

    witajcie, gdzie kupiliście te organizery na ubrania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *