Park Narodowy Kui Buri – jak zobaczyć dzikie słonie w Tajlandii

image

Spis treści

W Tajlandii popularne stały się słoniowe sanktuaria. Ale okazuje się, że sanktuaria to wcale nie najlepsze miejsca na kontakt z tymi zwierzętami. Wiele z nich wykorzystuje te zwierzęta. W Tajlandii żyją dzikie słonie i jest prosty sposób jak je spotkać. Jest miejsce gdzie najprawdopodobniej bez problemu zobaczysz jednego słonia, całe stado, a jak będziesz mieć szczęście, to gromada przejdzie Ci koło nosa. Dosłownie! To Park Narodowy Kui Buri.

Słoniowe sanktuaria – dlaczego nie?

Najlepiej oglądać dzikie słonie. W ich naturalnym środowisku. Nawet z czysto finansowych względów – jest to dużo tańsze niż wizyta w sanktuarium. Ale są jeszcze ważniejsze powody.

Nasi znajomi, którzy byli w sanktuariach nie mogli nam ich polecić z czystym sercem. Mieli wątpliwości co do tego czy miejsce jest prowadzone w sposób etyczny. Słonie były przywiązane łańcuchem w miejscu gdzie wychodzą ładne zdjęcia, po odwiedzinach turystów słonie były więzione na łańcuchach lub wykorzystywane do innych atrakcji. 

Sanktuaria są tak popularne, że “uratowanych” słoni zaczyna brakować i zdarza się, że dzikie słonie są porywane z dżungli, żeby mogły pracować w takich sanktuariach.  

Dlatego najlepszym sposobem na to by obcować ze słoniami to miejsca gdzie żyją na wolności i gdzie takie rzeczy nie mają miejsca.

 

 
 
 
 
 
View this post on Instagram
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Dziś mam temat ważny dla każdego komu bliski jest los tych zwierząt. To jak wielu ludzi korzysta jeszcze z atrakcji polegających na jeźdźeniu na słoniach było dla nas w Tajlandii szokiem. Mimo tego jak wiele się mówi o tym, że zwierzęta przez to cierpią wielu ludzi wybiera nie wiedzieć, albo po prostu się tym nie przejąć. My nie braliśmy pod uwagę takich atrakcji, ale słonie to było nasze marzenie. Zdecydowaliśmy też, że nie odwiedzimy sanktuarium. Wielu z Was pytało nas dlaczego. Przecież to miejsca gdzie są uratowane słonie, gdzie można z nimi bliżej obcować. Ale okazuje się, że nie zawsze sanktuaria to bezpieczne schronienia dla tych zwierząt. Inicjatywa taka była, ale teraz wiele sanktuariów bardzo rozmija się z głoszoną przez siebie misją. Zdarza się nawet, że słonie są porywane z dziczy, żeby mogły trafić do takich sanktuariów, bo zwyczajnie zaczyna ich brakować. Jeśli mielibyśmy przyłożyć do tego rękę to wolimy zrezygnować. Miejsce dzikich zwierząt jest w dziczy i powinniśmy je oglądać tylko jako goście. Zapewniam Was, że to niezwykłe przeżycie, którego nigdy nie zapomnimy. . Dziś na naszym kanale YouTube zdradzamy sekret na to jak znaleźć dzikie słonie w Tajlandii. Opowiadamy też więcej o słoniowych sanktuariach i innych miejscach „zatrudniają” słonie. Link w BIO @rodzinanomadow . Myślę, że to ważny temat, jeśli też tak myślicie mam do Was prośbę – udostępnijcie ten post. Im więcej osób będzie świadomych problemu tym lepiej. Tylko od nas zależy jakie atrakcje będziemy wybierać. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ #dzikiesłonie #wildnature #wildlife #tajlandia #kuiburi #elephants #marzeniasiespelniaja #malypodroznik #przygoda #wyprawa #nomadfamily #rodzinanomadow #travelfam #rodzinanomadow #parentswhowander #podróżemałeiduże #prostozpodróży #wwfpolska #nationalgeographic #saveanimals #saveelephants #swiadomepodrozowanie #etycznepodróże

A post shared by Nomad Family | Rodzina nomadów (@rodzinanomadow) on

Kui Buri

Kui Buri to Park Narodowy Tajlandii, w którym wolno żyje ponad 300 dzikich słoni. No i słonie są parkowym numerem 1. Numer 2 to widoki jak w mordę strzelił: na wzgórza, dżunglę i puste łąki. Krajobrazy są naprawdę piękne. A jeszcze po drodze do samego parku zobaczysz całe wzgórza pokryte ananasami.

 

Kui Buri Tajlandia

Czy zobaczysz dzikie słonie w Kui Buri?

Gwarancji nie ma – na tym to przecież polega. Ale szanse są bardzo duże. Pytaliśmy o to pracowników parku i w większości przypadków udaje się zobaczyć przynajmniej jednego słonia. A zdarzają się dni (wcale nie rzadko), że słoni można oglądać wręcz dziesiątki. Czasem z bliska.

Kui Buri Tajlandia

Jak zorganizować wycieczkę do Kui Buri?

Na miejscu wystarczy jeden dzień. Nawet nie cały, bo ta część parku gdzie można oglądać słonie jest otwarta od 14. I nie ma sensu być tu wcześniej niż pół godziny przed czasem.

Ale w te okolice warto przyjechać na dłużej. My bardzo Ci polecamy zostać w okolicy 3 dni i połączyć wycieczkę do Kui Buri z innym przepięknym parkiem Khao Sam Roi Yot, który jest pół godziny drogi stąd.

Jaskinia Phraya Nakhon w Khao Sam Roi Yot – na zachętę 😉

Tu nasz przewodnik po Khao Sam Roi Yot:  Khao Sam Roi Yot i jaskinia Phraya Nakhon – jak się tam dostać, co zobaczyć i ile to kosztuje

Do Kui Buri nie można wjechać swoim samochodem. Trzeba wykupić dżipa z przewodnikiem (ale cena jest bardzo niska – wykaz kosztów niżej). Samochód trzeba zostawić na parkingu przed siedzibą parku i tam przesiąść się na dżipa. Słoniowe safari ruszają o 14. Więc wyceluj żeby być tak 20 minut szybciej.

Kui Buri Tajlandia

Park jest dość duży i niestety google prowadzi do zupełnie innego punktu w parku gdzie nie znajdziesz żadnych słoni 😉 na tej mapie zaznaczyliśmy miejsce gdzie trzeba pojechać:

Tam na miejscu w Visitors Center opłacisz wstęp do parku i dżipa. Możesz też wypożyczyć lornetkę (warto jeśli nie masz swojej).

Jak wygląda safari?

O 14 rusza safari. Wsiadasz na dżipa i masz 4 godziny żeby jeździć po parku i znaleźć słonie. W każdym dżipie oprócz kierowcy jest przewodnik. Będziecie jeździć pomiędzy punktami widokowymi (niektóre z budką obserwacyjną a inne to po prostu miejsce na wzgórzu skąd widać łąkę) w miejscach gdzie słonie lubią przebywać i skąd je dobrze widać. 

Kui Buri Tajlandia

W tych miejscach będzie można albo zobaczyć słonie… albo czekać aż się pokażą. Rangerzy i przewodnicy przez krótkofalówki podają sobie informacje gdzie są albo mogą być słonie. 

I jeśli długo słoni nie ma to Ty decydujesz po rozmowie z przewodnikiem czy chcesz czekać na słonie czy jechać do następnego punktu. Takie prawdziwe polowanie na słonie.

Kui Buri Tajlandia

No i oczywiście słonie mogą być wszędzie. Może się zdarzyć, że wyjdą z dżungli tuż przed Twoim dżipem jak to było w naszym przypadku. 

Oprócz słoni można obserwować inne żyjące tu zwierzęta jak guźce, sarny czy olbrzymie jaszczury.

Na tym filmie możesz zobaczyć jak wygląda ta wycieczka:

Wracając warto się też zatrzymać zobaczyć plantacje ananasów (zaznaczone na naszej mapie, którą znajdziesz wyżej.

Kui Buri Tajlandia
Ananasowe pola koło Kui Buri

Koszty:

  • wstęp do Parku Narodowego: 200 dorosły, 100 dziecko bathów
  • opłata za dżipa z przewodnikiem: 850 bathów – to cena za całego dżipa
  • wypożyczenie lornetki: 100 bathów
  • wynajęcie samochodu (na podróż z Bangkoku): około 80 zł/dzień

A więcej o podróżach z dzieckiem i zdalnej pracy w podróży dowiecie się z naszej książki:

 

Więcej wpisów

image
Chicago - Śladami Polonii

Kryte mosty w hrabstwie Bedford w Pensylwanii

image
Z 4 latkiem przez Amerykę

#15 – Dzień 8 – Noc za 4$, a jakie widoki…

image
Artykuły

Światowy Dzień Oceanu – nie bądź niewdzięcznym dzieckiem matki natury!