Park Narodowy Kui Buri: etyczne safari wśród dzikich słoni

W Tajlandii słonia można spotkać na tysiąc sposobów — i większość z nich łamie serce, jeśli wiesz, jak wygląda tresura. Jest jednak miejsce, gdzie słonie ogląda się dokładnie tak, jak powinno: dzikie, wolne i na ich własnych warunkach. Park Narodowy Kui Buri to według wielu najpewniejsze miejsce w kraju na spotkanie dzikich słoni — a według nas także najbardziej wzruszające popołudnie całej tajlandzkiej trasy.

Dlaczego Kui Buri, a nie „sanktuarium”

Rynek atrakcji ze słoniami działa prosto: im bliższy kontakt, tym większa cena — i tym gorszy los zwierzęcia. Kąpiele, karmienie z ręki, jazda na grzbiecie wymagają złamania słonia tresurą. W Kui Buri układ jest odwrotny: to ty jesteś gościem w domu ponad 300 dzikich słoni, które przychodzą na polany żerowe, kiedy chcą — a strażnicy tylko pilnują, żeby nikt im nie przeszkadzał.

Jak wygląda safari

Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z pakami pick-upów prowadzonych przez lokalnych kierowców z przewodnikiem — prywatnym autem nie wjedziesz. Schemat wygląda tak:

  1. przyjeżdżasz do punktu wejściowego strefy widokowej (Wildlife Watching Unit) po 14:00 — słonie wychodzą z lasu późnym popołudniem;
  2. kupujesz bilet i „wynajmujesz” pick-upa z kierowcą (auto zabiera do 6–8 osób);
  3. przez 2–3 godziny objeżdżasz punkty widokowe: polany, wodopoje, wieże obserwacyjne;
  4. kierowcy łączą się radiami — gdy gdzieś pojawia się stado, wszyscy o tym wiedzą.

Zasady są nienegocjowalne: cisza, brak flesza, nie schodzimy z paki bez zgody przewodnika. Słoń ma zawsze pierwszeństwo — dosłownie, bo bywa, że stado przechodzi przez drogę metr od maski.

Ceny i liczby

Pozycja Koszt
Wstęp do parku (obcokrajowiec) 200 THB dorosły / 100 THB dziecko
Pick-up z kierowcą (całe auto) 850–900 THB
Przewodnik-wolontariusz datek dobrowolny, sugerowane ~200–300 THB

Dzieląc auto z inną rodziną, zamknęliśmy całe popołudnie w okolicach 500 THB na osobę dorosłą — mniej niż kosztuje godzina w niejednym „sanktuarium”.

Jakie są szanse na słonie?

Strażnicy mówią o skuteczności ponad 90% — i nasze doświadczenie to potwierdza. Widzieliśmy trzy stada, w tym młode bawiące się przy wodopoju, a na deser rodzinę gaurów (największe dzikie bydło świata — bonus, o którym mało kto wie). Najlepszy czas to pora sucha, listopad–kwiecień, godziny 15:30–18:00. Po deszczu słonie mają wodę w lesie i wychodzą rzadziej.

Kiedy matriarchini wyprowadziła stado na polanę, kierowca wyłączył silnik i przez pół godziny nikt nie powiedział ani słowa. Nasz syn szeptał tylko: „one nas w ogóle nie potrzebują”. Właśnie o to chodzi.

Magda, Rodzina Nomadów

Jak dojechać i z czym połączyć

Kui Buri leży w prowincji Prachuap Khiri Khan, ok. 4 godziny jazdy na południe od Bangkoku i godzinę od Hua Hin. Strefa widokowa (wpisz w mapy „Kui Buri Wildlife Watching Area”) jest 40 minut od głównej bramy parku — celuj od razu w nią. Bez własnych kółek najprościej wziąć wycieczkę z Hua Hin.

Logistycznie idealnie łączy się to z resztą wybrzeża: jaskinią Phraya Nakhon, nadmorskim Prachuap i — jadąc dalej na południe — z plażami, które opisaliśmy w przewodniku po atrakcjach Khao Lak. Cały nasz azjatycki szlak znajdziesz w dziale Tajlandia i Azja.

Z dzieckiem? Tak — z jedną uwagą

Safari to siedzenie na pace i wypatrywanie — dzieci od ~4 lat są zachwycone, młodsze mogą się nudzić między punktami. Weź wodę, czapki, lornetkę (jedna wystarczy, będzie wędrować z rąk do rąk) i przekąski. I ustal zawczasu zasadę ciszy — najlepiej jako grę w tropicieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *