fbpx

JAK SIĘ UBEZPIECZYĆ NA KILKUMIESIĘCZNĄ PODRÓŻ PRZEZ 12 KRAJÓW? ALBO NA INNĄ PODRÓŻ, W ZASADZIE KAŻDĄ JAKĄ SOBIE WYMYŚLICIE

Ubezpieczenie wyjazdu to chyba jeden z najważniejszych elementów przygotowań każdej podróży. A kiedy wyjeżdżacie na dłużej, Wasza podróż ma przebiegać przez kilka krajów, albo chcecie wyjechać kilka razy w roku, wszystko się komplikuje: i koszty ubezpieczenia, ilość czasu jaką trzeba poświęcić by znaleźć jakąś sensowną ofertę. Ale kilka lat temu odkryliśmy sposób, dzięki któremu nie tylko nie musimy się martwić o ubezpieczenie, ale też sporo zaoszczędziliśmy na tym interesie. Dziś opowiem co to za sposób, na czym polega i jak działa (bo to też sprawdziliśmy już w praktyce). Czyli jak się ubezpieczyć na kilkumiesięczną podróż przez 12 krajów? Albo na inną podróż, w zasadzie każdą jaką sobie wymyślicie. No dobra, może bez wyprawy na biegun, lotu na księżyc albo wędrówki na szczyty Alp, ale na rodzinne wakacje, nomadowanie, dłuższy wyjazd – jak znalazł.

Jak ubezpieczamy nasze podróże?

Już od ponad dwóch lat korzystamy z karty, która daje nam ubezpieczenie podróży na cały rok, na wszystkie nasze wyjazdy, wypady, wyprawy, bez żadnych dodatkowych opłat. To ubezpieczenie obejmuje właściciela karty i wszystkich członków rodziny podróżujących razem z nim. W praktyce sprowadza się to do tego, że karta zwalnia nas z przejmowania się ubezpieczeniem tych wszystkich naszych wyjazdów, o których Wam tutaj opowiadamy (trzeba tylko pamiętać o tym, żeby aktywować ubezpieczenie, np. płacąc nią za bilet lotniczy). Karta daje też inne korzyści, z których chętnie skorzystacie w podróży, o których opowiem niżej w tym poście.

Podróżując i tak warto mieć jakąś kartę kredytową. Będzie potrzebna np. kiedy chcesz zarezerwować samochód w wypożyczalni, albo zapłacić za hotel. Więc skoro i tak potrzebna Wam będzie jakaś karta, to może warto rozważyć taką, która daje też ubezpieczenie.

Co to za karta i ile to kosztuje?

Korzystamy z karty od Diners Club Polska. Nie wiem czy kiedyś zetknęliście się z tą firmą? Dla nas, kiedy dowiedzieliśmy się o tym rozwiązaniu, była totalnie nieznana. Ale to nie jest żadna firma krzak. Diners Club działa w wielu krajach, ale u nas jest mało znana.

Tak jak wspomniałam, samo ubezpieczenie nie kosztuje nic, ale za kartę trzeba ponosić opłatę roczną. Jest kilka wariantów kart Diners Club z różnymi opłatami i od wariantu zależy wysokość opłaty. Krótkie zestawienie podstawowych warunków:

jak się ubezpieczyć na kilkumiesięczną podróż

Więcej opcji i szczegółów na stronie: karty prywatne Diners Club Polska

Kiedy Ci się to opłaci?

  • Kiedy podróżujesz często (chociaż całkiem możliwe, że karta zwróci Ci się już za pierwszym razem. Kiedy nasi przyjaciele jechali do Australii za ubezpieczenie jednej podróży płacili więcej niż my za rok za kartę.)

  • Kiedy podróżujesz z rodziną (ubezpieczenie z karty obejmuje właściciela i wszystkich członków rodziny z nim podróżujących)

  • Kiedy podróżujesz w różne kierunki – to też może wpływać na cenę ubezpieczenia, ale nie w tym przypadku

  • Kiedy nie chcesz się co roku zastanawiać nad ubezpieczenie i tracić czas przed każdym wyjazdem

  • A jeśli jedziesz do krajów, gdzie koszty leczenia są dużo wyższe jak USA czy Kanada możesz się zastanowić nad kartą Diners Club Premium Vintage, która jest co prawda droższa, ale daje lepsze warunki i kwoty ubezpieczenia.

 

Inne korzyści z karty dla podróżujących

 

Saloniki biznesowe

To specjalne poczekalnie na lotniskach. Z wygodnymi siedzeniami, napojami i przekąskami, czasami nawet z leżakami i prysznicem. Jeśli nie słyszeliście o salonikach, tak jak ja jeszcze całkiem niedawno, to tak, naprawdę na lotniskach są takie magiczne miejsca gdzie można faktycznie odpocząć. Niestety do takiego saloniku nie łatwo się dostać, ale do wejścia uprawnia Was posiadanie karty Diners Club. Warto skorzystać zwłaszcza przy długich międzylądowaniach. Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają takie saloniki i co jest w środku to zobaczcie tu: Jak wyglądają saloniki biznesowe na lotniskach?

Fast Track

To jest coś ekstra dla tych, którym wszędzie brakuje 5 minut, względnie 15. Fast Track to osobna kolejka do kontroli bezpieczeństwa na lotnisku. W Gdańsku zazwyczaj oznacza to utworzenie specjalnej jednoosobowej lub trzyosobowej kolejki (zależy w jakim wariancie lecimy) :).

 

Zgubiona karta

Jeśli zgubicie kartę, Diners Club wyda Wam nową i prześle za darmo na dowolny adres, który wskażecie na całym świecie.

No dobra, to co z tą kartą jest nie tak?

Przyzwyczailiście się już pewnie do gwiazdek i haczyków, więc pewnie spodziewacie się tu jakiegoś cyrografu. Ale nie ma takiego. Ubezpieczenie działa, inne profity z karty też działają. Wypróbowaliśmy kilka razy saloniki lotniskowe, bardzo przydaje się nam fast track na lotniskach. Raz też korzystaliśmy z ubezpieczenia zdrowotnego (o tym za chwilę). Jedyną niedogodnością może być to, że nie wszędzie kart jest przyjmowana. Nie jest to popularna Visa czy Mastercard więc zdarza się, że nie można dokonać płatności kartą Diners Club. Nie mogliśmy zapłacić kartą na agodzie, ani w kiosku koło bloku, choć w mięsnym tuż obok już tak. Raz w Stanach zdarzyła nam się odwrotna sytuacja: to Mastercard nie był akceptowany a przeszła płatność kartą Diners Club.

Ubezpieczenie w praktyce

Mieć ubezpieczenie a z niego korzystać to też dwie różne rzeczy. Bo nawet kiedy masz ubezpieczenie, to i tak raczej myśl o ewentualnej konieczności skorzystania z niego nie jest bardzo kojąca i zastanawiasz się czy ubezpieczenie zadziała, czy wszystko pokryje. Więc nawet kiedy masz ubezpieczenie i tak myślisz, “to pewnie nic poważnego, pójdę do lekarza jak wrócę”. My też tak mieliśmy.

Kiedy podczas pobytu w Dubaju jedno z nas miało dość poważną awarię oczywiście na początku pomyśleliśmy: no świetnie, super, nie było na to lepszego czasu, licho musiało nas trafić akurat w podróży. Ale potem, kiedy wszystko już było za nami doszliśmy do wniosku, że właściwie to może dobrze wyszło, że to wszystko stało się w podróży.

Tego samego dnia kiedy zadzwoniliśmy do ubezpieczyciela zlecono i wykonano większość badań w tym rezonans magnetyczny i rozpoczęto leczenie, a potem też trwającą do końca wyjazdu niezbędną rehabilitację. Szczerze mówiąc, mam wątpliwości czy w Polsce poszłoby to tak szybko. Teraz jadąc gdzieś mamy spokojną głowę, nawet jeśli się coś stanie i trzeba będzie korzystać z pomocy medycznej, wiemy że wszystko zadziała i dostaniemy potrzebną pomoc tak szybko jak się da.

Jak skorzystać z ubezpieczenia?

Albo na własną rękę a potem starać się u ubezpieczyciela o zwrot kosztów, albo najlepiej zgłosić na infolinię, że potrzebujecie skorzystać z opieki medycznej i umówić wizytę przez ubezpieczyciela. Polecamy tą drugą opcję, bo jeśli koszty leczenia będą duże (jak w naszej Dubajskiej przygodzie) to nie musicie ruszać swoich oszczędności. Dodatkowo wcale nie powoduje to wydłużenia całego leczenia jak się okazuje.

 

Ubezpieczenie wyprawy 5 mórz

Teraz jesteśmy na trwającej ponad trzy miesiące wyprawie, której trasa wiedzie przez 12 krajów, w dodatku będziemy jechać przez Albanię, która nie należy do Unii Europejskiej. Nawet nie chcę myśleć jak wyglądałoby zbieranie ofert od ubezpieczycieli na taki wyjazd. Ubezpieczenie aktywowaliśmy płacąc kartą Diners Club za paliwo, a po przekroczeniu granicy za zakupy i teraz do końca wyjazdu nie musimy się nim przejmować.

 

Karta EKUZ

Przed wyjazdem wyrobiliśmy też karty EKUZ dla całej naszej trójki. To karta, która potwierdza fakt, że się jest ubezpieczonym w narodowym funduszu zdrowia i upoważnia do skorzystania z leczenia w pozostałych krajach Unii Europejskiej w ramach państwowej opieki zdrowotnej tego państwa. Uważam, że warto na podróż po Europie zabrać te karty zwłaszcza, że ich wyrobienie zajmuje może 15 minut w oddziale NFZ (przynajmniej tyle mi zajęło w tym roku u nas w Gdyni).

Jednak uważam, że karty EKUZ nie są wystarczające na taką podróż. Po pierwsze dlatego, że będziemy wyjeżdżać poza Unię Europejską, a po drugie dlatego, że ubezpieczenie obejmuje tylko państwową opiekę medyczną. Czyli jak najbardziej przyda się kiedy np. zdarzy się wypadek i konieczna będzie hospitalizacja, ale jeśli potrzebna będzie wizyta u internisty, no to wyobraźcie sobie, że jesteście cudzoziemcem i idziecie do polskiej przychodni się umówić. Dlatego warto pomyśleć i o jednej i o drugiej formie ubezpieczenia.

My Was do niczego nie namawiamy. Po prostu sami korzystamy z tej karty i była dla nas dużą pomocą w rozwiązaniu problemu ubezpieczenia i kiedy się o niej dowiedzieliśmy przypadkiem pomyśleliśmy: cooo, dlaczego nikt mi o tym wcześniej nie powiedział. Dlatego my teraz mówimy Wam. A jeśli temat wygląda ciekawie ale macie jakieś pytania o kartę, o ubezpieczenie to pytajcie śmiało. Diners Club chętnie odpowie na wszystkie pytania jakie pojawią się pod postem.

Post powstał we współpracy z Diners Club Polska.

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

20 Komentarze

  1. Artur napisał(a):

    Super, my za Waszą poradą też już zamówiliśmy i nawet skorzystaliśmy.
    Jesteście naprawdę super ambasadorami tego produktu.
    Kartę zabieramy w półroczną podróż, wierzę, że sprawdzi się tak samo dobrze jak u Was 😉
    Póki co zamawialiśmy ubezpieczenie do Rosji przez doradcę i poszło bardzo sprawnie, także jesteśmy zadowoleni, jednak mamy nadzieję, że nie będziemy musieli korzystać z ubezpieczenia.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Super, cieszę się że nasze porady Wam pomogły, fajne uczucie 🙂 trzymamy kciuki za Waszą podróż, przywieźcie jak najwięcej pięknych wspomnień i wróćcie cali 🙂

  2. Natalia napisał(a):

    Tak jak piszesz, czekałam na kruczki – ale skoro sprawdziliście na własnej skórze, to zdecydowanie zagłębimy się w temat karty Diners Club :)! Tymbardziej, że w przyszłym tygodniu mieliśmy wkupić ubezpiecznie na podróż do Ameryki Połoudniowej. Dzięki wielkie za sprawdzonego tipa! A wiesz może czy jest możliwość zarządzania kontem przez internet?

    • Grzegorz napisał(a):

      Jest portal do którego możesz się zalogować i zobaczyć transakcje, historie, wyciągi i wykonać podstawowe operacje. Jest jeszcze aplikacja mobilna, na której można sprawdzać saloniki lotniskowe, fast tracki i inne – ogólnie wszystko co daje Ci karta.

  3. Dominik napisał(a):

    Jak to mówią wyczucie czasu jest najważniejsze! Czyli znaleźć taką ofertę na kilka dni przed wyjazdem w duża podróż ha. Super, trzeba będzie rozpatrzeć, choć zawsze mnie to przerażało to po przeczytaniu artykułu pewnie się skuszę 🙂 Dzięki

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      No podobno timing się liczy 😉 jeśli będziesz miał jakieś pytania o kartę czy ubezpieczenie, to pisz śmiało w komentarzu – bo mamy do dyspozycji Diners Club, którzy podpowiedzą i wyjaśnią 😉

  4. Robert Szwajkowski napisał(a):

    Dzięki za wiele przydatnych informacji. Miesiąc temu byliśmy w długiej na 7 tygodni podróży po USA. Wielu mówi nam że to podróż życia. Ja dodaje DOTYCHCZASOWEGO ŻYCIA. Jednym z większych kosztów było ubezpieczenie. Nasze było dość drogie i zajęło sporo czasu je znaleźć. Dodam że mieliśmy medyczne zdarzenie i nasze ubezpieczenie wypadło blado. Nawet przez kontakt z infolinią. Teraz dzięki Waszym informacjom wiem co zrobić następnym razem. Saloniki na lotniskach owszem były. Nie korzystaliśmy. A może warto? Dotychczasowe życie przyniosło wspaniałą wyprawę. Przyszłość czeka. Jest wiele miejsc do odkrycia. Super że sami odkrywacie, nam doradzacie I pomagacie. Koniecznie sprawdzić trzeba więc Diners Club.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Dokładnie, dotychczasowego życia, u nas jest tak samo. Potem masz tylko apetyt na więcej i tego Wam życzę żebyście takich podróży życia mieli jak najwięcej 🙂 Szkoda, że licho Was dopadło w czasie tej przygody. No niestety takie rzeczy się zdarzają grunt żeby sobie poradzić. Dobrze że wróciliście cali. Ale na przyszłość warto się zastanowić nad inną opcją. My byliśmy wystraszeni jak musieliśmy skorzystać z pomocy w Dubaju, ale na szczęście poszło sprawnie, więc teraz mam trochę spokojniejszą głowę jadąc gdzieś.

  5. Kamil napisał(a):

    Przyznaje się, że kiedyś cośtam o Diners Club słyszałem, ale myślałem że to jakiś kolejny produkt „krzak”. Po przeczytaniu tego tekstu już wiem, że chyba byłem w błędzie. Mam jedno pytanie: Tę kartę się jakoś przedpłaca, czy łączy z rachunkiem w banku?

  6. Anna napisał(a):

    Ja jestem ciekawa tych saloników i fast tracków – przetestuje bo karta już zamówiona, muszę ją tylko aktywować. Póki co wszystko idzie bez zarzutów, więc jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi na dalszych wyprawach. Dzięki wielkie za wskazówkę.

  7. Anna napisał(a):

    Ja w sumie mam kilka pytan. Przeczytalam OWU. Czy ta karta zadziała podczas podróży po większej ilości krajów jesli zakupi sie bilet tylko do pierwszego? Po drugie niestety ma tylko 180 dni, co pol roku trzeba wrocic do polski… średnio sie nadaje jednak na ‚podroz na pelen etat’. Co w przypadku gdy jestem juz w podrozy, a wiec nie rozpoczynam jej z terytorium RP. Jak kupie w takim przypadku nocleg poza granica to mam wciaz 180 dni od tego momentu na wszystkie kraje po drodze czy beda wymagane np bilety wylotu z Polski.

    • Sylwia Kołpuć napisał(a):

      Tak to ubezpieczenie działa na wszystkie kraje, w których będziesz nawet jak bilet/nocleg kupisz tylko w pierwszym z tych krajów – to tylko sposób na aktywowanie tego ubezpieczenia. Od dnia następnego po aktywacji ubezpieczenie obowiązuje przez 180 dni. Po tym czasie znów możesz aktywować ubezpieczenie dzwoniąc na infolinię. Nie musisz wracać do kraju. Taka aktywacja przez telefon kosztuje 10 zł i działa przez 30 dni. Na tej zasadzie możesz aktywować ubezpieczenie 5 razy za tą opłatę (musisz tylko uruchomić pakiet aktywacyjny, możesz to zrobić przez telefon). Możesz ubezpieczenie aktywować w ten sposób więcej niż 5 razy w roku, ale wtedy kolejne aktywacje na 30 dni kosztują 67 zł. Nikt nie będzie wymagał od Ciebie biletów lotniczych ani innych dokumentów z podróży. Więc spokojnie można to ubezpieczenie „przedłużać”. Jak będziesz miała jeszcze jakieś wątpliwości – pisz 😉

  8. joanna napisał(a):

    Witam
    Przepraszam za banalne pytanie, ale zupełnie jestem nie w temacie jesli chodzi o karty kredytowe.Czyli rozumiem ze karta Diners jest to karta na której nie mam zadnej gotówki, nie mam powiazania z kątem w banku a jedynie dokonuje nią płatności i po 59 dniach muszę te pieniadze zwrócić? czy dobrze rozumiem.
    W jaki sposón je zwracam, zwykłym przelewem w złotówkach?
    tak naprawde potrzebuje karty zeby miec ubezpieczenie ale wszystkie lotu i wynajem auta juz ogarnełam, piszesz ze karte mozna aktywowac na 30 dni za opłata 10 zł tymczasem wich regulminie jest jakos tak niejasno napisane ze 10 zł miesiecznie sciagaja mi z konta za takie aktywowanie bez wczesniejszej płatnosci kartą?jak to jest?

    • Grzegorz napisał(a):

      Joanna, Diners dziala tak samo jak kazda inna karta kredytowa – czyli, ‚nie masz na niej srodkow’ ale mozesz placic do ustalonego limitu. Po zakonczeniu okresu rozliczeniowego (1 miesiac) masz okreslony czas na splate (okolo 4 tygodni). Jezeli nie splacisz na czas to zaczyna to dzialac tak jakbys wzięła kredyt, który musisz spłacić w ratach (dlatego karta kredytowa).
      Splacic mozesz przelewem lub zezwolic na automatyczne pobranie srodkow z konta (wtedy po uplynieciu okresu splaty automatycznie pobiera srodki z twojego konta)

      Co do ubezpieczenia to, Tak, mozesz aktywować ubezpieczenie nawet jeżeli już masz wszystko kupione / oplacone. Trzeba zadzwonić na infolinie i poprosić o aktywację. Aktywacja na miesiąc kosztuje 10 zł. Możesz to zrobić 6 razy w roku.

  9. joanna napisał(a):

    Na stronie Discount Club jest troche inaczej jesli chodzi o aktywacje ubezpieczenia ( jesli nie wykonałeś tego podczas zakupu np. biletów lotniczych a ja jestem w takiej sytuacji) a mianowicie jest napisane w regulaminie ze te 10 zł to opłata miesieczna-co miesiac sciagana z kąta??o co chodzi możesz to jakos wytłumaczyc?
    A propo aktywacji ubezpieczenia jest cos jeszcze czego wogole nie rozumiem, że płacisz za tankowanie w kraju a pozniej za cokolwiek (tzn. np. w sklepie?) za granicą?troche tego nie ogarniam dziwne to, wytłumaczysz coś więcej
    Jaka jest prowizja od wszelkiego rodzaju tranzakcji?bo rozumiem ze jest to karta kredytowa i musze pozniej dług spłacic z odsetkami?

    • Grzegorz napisał(a):

      1. 10zł to połata za aktywacje ubezpieczenia na jeden miesiąc. Dlatego jeżeli potrzebujesz aktywować na dłużej zapłacisz 10zł * ilość miesięcy. Możesz to zroić maksymalnie 6 razy w ciągu roku. Z tego ci się orientuję (nigdy tego nie potrzebowałem) później nadal możesz aktywować ale już więcej kosztuje – chyba około 70zł.

      2. Prowizja – to jest poprostu karta płatnicza, nie mażadnej prowizji za płacenie nią. Może się zdażyć, że przy zakupie biletów lotniczych jest dodatkowa opłata za płatność kartą kredytową – ale to jest niezależne od rodzaju karty.

      3. Tankowanie – Tak, jeżeli nie podróżujesz samolotem możesz aktywować tankując paliwo w Polsce i później w ciągu 24h dokonując jakąkolwiek tranzakcje za granicą. Robiliśmy to kilka razy – działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *