JAK SIĘ UBEZPIECZYĆ NA KILKUMIESIĘCZNĄ PODRÓŻ PRZEZ 12 KRAJÓW? ALBO NA INNĄ PODRÓŻ, W ZASADZIE KAŻDĄ JAKĄ SOBIE WYMYŚLICIE

Ubezpieczenie wyjazdu to chyba jeden z najważniejszych elementów przygotowań każdej podróży. A kiedy wyjeżdżacie na dłużej, Wasza podróż ma przebiegać przez kilka krajów, albo chcecie wyjechać kilka razy w roku, wszystko się komplikuje: i koszty ubezpieczenia, ilość czasu jaką trzeba poświęcić by znaleźć jakąś sensowną ofertę. Ale kilka lat temu odkryliśmy sposób, dzięki któremu nie tylko nie musimy się martwić o ubezpieczenie, ale też sporo zaoszczędziliśmy na tym interesie. Dziś opowiem co to za sposób, na czym polega i jak działa (bo to też sprawdziliśmy już w praktyce). Czyli jak się ubezpieczyć na kilkumiesięczną podróż przez 12 krajów? Albo na inną podróż, w zasadzie każdą jaką sobie wymyślicie. No dobra, może bez wyprawy na biegun, lotu na księżyc albo wędrówki na szczyty Alp, ale na rodzinne wakacje, nomadowanie, dłuższy wyjazd – jak znalazł.

Jak ubezpieczamy nasze podróże?

Już od ponad dwóch lat korzystamy z karty, która daje nam ubezpieczenie podróży na cały rok, na wszystkie nasze wyjazdy, wypady, wyprawy, bez żadnych dodatkowych opłat. To ubezpieczenie obejmuje właściciela karty i wszystkich członków rodziny podróżujących razem z nim. W praktyce sprowadza się to do tego, że karta zwalnia nas z przejmowania się ubezpieczeniem tych wszystkich naszych wyjazdów, o których Wam tutaj opowiadamy (trzeba tylko pamiętać o tym, żeby aktywować ubezpieczenie, np. płacąc nią za bilet lotniczy). Karta daje też inne korzyści, z których chętnie skorzystacie w podróży, o których opowiem niżej w tym poście.

Podróżując i tak warto mieć jakąś kartę kredytową. Będzie potrzebna np. kiedy chcesz zarezerwować samochód w wypożyczalni, albo zapłacić za hotel. Więc skoro i tak potrzebna Wam będzie jakaś karta, to może warto rozważyć taką, która daje też ubezpieczenie.

Co to za karta i ile to kosztuje?

Korzystamy z karty od Diners Club Polska. Nie wiem czy kiedyś zetknęliście się z tą firmą? Dla nas, kiedy dowiedzieliśmy się o tym rozwiązaniu, była totalnie nieznana. Ale to nie jest żadna firma krzak. Diners Club działa w wielu krajach, ale u nas jest mało znana.

Tak jak wspomniałam, samo ubezpieczenie nie kosztuje nic, ale za kartę trzeba ponosić opłatę roczną. Jest kilka wariantów kart Diners Club z różnymi opłatami i od wariantu zależy wysokość opłaty. Krótkie zestawienie podstawowych warunków:

jak się ubezpieczyć na kilkumiesięczną podróż

Więcej opcji i szczegółów na stronie: karty prywatne Diners Club Polska

Kiedy Ci się to opłaci?

  • Kiedy podróżujesz często (chociaż całkiem możliwe, że karta zwróci Ci się już za pierwszym razem. Kiedy nasi przyjaciele jechali do Australii za ubezpieczenie jednej podróży płacili więcej niż my za rok za kartę.)

  • Kiedy podróżujesz z rodziną (ubezpieczenie z karty obejmuje właściciela i wszystkich członków rodziny z nim podróżujących)

  • Kiedy podróżujesz w różne kierunki – to też może wpływać na cenę ubezpieczenia, ale nie w tym przypadku

  • Kiedy nie chcesz się co roku zastanawiać nad ubezpieczenie i tracić czas przed każdym wyjazdem

  • A jeśli jedziesz do krajów, gdzie koszty leczenia są dużo wyższe jak USA czy Kanada możesz się zastanowić nad kartą Diners Club Premium Vintage, która jest co prawda droższa, ale daje lepsze warunki i kwoty ubezpieczenia.

 

Inne korzyści z karty dla podróżujących

 

Saloniki biznesowe

To specjalne poczekalnie na lotniskach. Z wygodnymi siedzeniami, napojami i przekąskami, czasami nawet z leżakami i prysznicem. Jeśli nie słyszeliście o salonikach, tak jak ja jeszcze całkiem niedawno, to tak, naprawdę na lotniskach są takie magiczne miejsca gdzie można faktycznie odpocząć. Niestety do takiego saloniku nie łatwo się dostać, ale do wejścia uprawnia Was posiadanie karty Diners Club. Warto skorzystać zwłaszcza przy długich międzylądowaniach. Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają takie saloniki i co jest w środku to zobaczcie tu: Jak wyglądają saloniki biznesowe na lotniskach?

Fast Track

To jest coś ekstra dla tych, którym wszędzie brakuje 5 minut, względnie 15. Fast Track to osobna kolejka do kontroli bezpieczeństwa na lotnisku. W Gdańsku zazwyczaj oznacza to utworzenie specjalnej jednoosobowej lub trzyosobowej kolejki (zależy w jakim wariancie lecimy) :).

 

Zgubiona karta

Jeśli zgubicie kartę, Diners Club wyda Wam nową i prześle za darmo na dowolny adres, który wskażecie na całym świecie.

No dobra, to co z tą kartą jest nie tak?

Przyzwyczailiście się już pewnie do gwiazdek i haczyków, więc pewnie spodziewacie się tu jakiegoś cyrografu. Ale nie ma takiego. Ubezpieczenie działa, inne profity z karty też działają. Wypróbowaliśmy kilka razy saloniki lotniskowe, bardzo przydaje się nam fast track na lotniskach. Raz też korzystaliśmy z ubezpieczenia zdrowotnego (o tym za chwilę). Jedyną niedogodnością może być to, że nie wszędzie kart jest przyjmowana. Nie jest to popularna Visa czy Mastercard więc zdarza się, że nie można dokonać płatności kartą Diners Club. Nie mogliśmy zapłacić kartą na agodzie, ani w kiosku koło bloku, choć w mięsnym tuż obok już tak. Raz w Stanach zdarzyła nam się odwrotna sytuacja: to Mastercard nie był akceptowany a przeszła płatność kartą Diners Club.

Ubezpieczenie w praktyce

Mieć ubezpieczenie a z niego korzystać to też dwie różne rzeczy. Bo nawet kiedy masz ubezpieczenie, to i tak raczej myśl o ewentualnej konieczności skorzystania z niego nie jest bardzo kojąca i zastanawiasz się czy ubezpieczenie zadziała, czy wszystko pokryje. Więc nawet kiedy masz ubezpieczenie i tak myślisz, “to pewnie nic poważnego, pójdę do lekarza jak wrócę”. My też tak mieliśmy.

Kiedy podczas pobytu w Dubaju jedno z nas miało dość poważną awarię oczywiście na początku pomyśleliśmy: no świetnie, super, nie było na to lepszego czasu, licho musiało nas trafić akurat w podróży. Ale potem, kiedy wszystko już było za nami doszliśmy do wniosku, że właściwie to może dobrze wyszło, że to wszystko stało się w podróży.

Tego samego dnia kiedy zadzwoniliśmy do ubezpieczyciela zlecono i wykonano większość badań w tym rezonans magnetyczny i rozpoczęto leczenie, a potem też trwającą do końca wyjazdu niezbędną rehabilitację. Szczerze mówiąc, mam wątpliwości czy w Polsce poszłoby to tak szybko. Teraz jadąc gdzieś mamy spokojną głowę, nawet jeśli się coś stanie i trzeba będzie korzystać z pomocy medycznej, wiemy że wszystko zadziała i dostaniemy potrzebną pomoc tak szybko jak się da.

Jak skorzystać z ubezpieczenia?

Albo na własną rękę a potem starać się u ubezpieczyciela o zwrot kosztów, albo najlepiej zgłosić na infolinię, że potrzebujecie skorzystać z opieki medycznej i umówić wizytę przez ubezpieczyciela. Polecamy tą drugą opcję, bo jeśli koszty leczenia będą duże (jak w naszej Dubajskiej przygodzie) to nie musicie ruszać swoich oszczędności. Dodatkowo wcale nie powoduje to wydłużenia całego leczenia jak się okazuje.

 

Ubezpieczenie wyprawy 5 mórz

Teraz jesteśmy na trwającej ponad trzy miesiące wyprawie, której trasa wiedzie przez 12 krajów, w dodatku będziemy jechać przez Albanię, która nie należy do Unii Europejskiej. Nawet nie chcę myśleć jak wyglądałoby zbieranie ofert od ubezpieczycieli na taki wyjazd. Ubezpieczenie aktywowaliśmy płacąc kartą Diners Club za paliwo, a po przekroczeniu granicy za zakupy i teraz do końca wyjazdu nie musimy się nim przejmować.

 

Karta EKUZ

Przed wyjazdem wyrobiliśmy też karty EKUZ dla całej naszej trójki. To karta, która potwierdza fakt, że się jest ubezpieczonym w narodowym funduszu zdrowia i upoważnia do skorzystania z leczenia w pozostałych krajach Unii Europejskiej w ramach państwowej opieki zdrowotnej tego państwa. Uważam, że warto na podróż po Europie zabrać te karty zwłaszcza, że ich wyrobienie zajmuje może 15 minut w oddziale NFZ (przynajmniej tyle mi zajęło w tym roku u nas w Gdyni).

Jednak uważam, że karty EKUZ nie są wystarczające na taką podróż. Po pierwsze dlatego, że będziemy wyjeżdżać poza Unię Europejską, a po drugie dlatego, że ubezpieczenie obejmuje tylko państwową opiekę medyczną. Czyli jak najbardziej przyda się kiedy np. zdarzy się wypadek i konieczna będzie hospitalizacja, ale jeśli potrzebna będzie wizyta u internisty, no to wyobraźcie sobie, że jesteście cudzoziemcem i idziecie do polskiej przychodni się umówić. Dlatego warto pomyśleć i o jednej i o drugiej formie ubezpieczenia.

My Was do niczego nie namawiamy. Po prostu sami korzystamy z tej karty i była dla nas dużą pomocą w rozwiązaniu problemu ubezpieczenia i kiedy się o niej dowiedzieliśmy przypadkiem pomyśleliśmy: cooo, dlaczego nikt mi o tym wcześniej nie powiedział. Dlatego my teraz mówimy Wam. A jeśli temat wygląda ciekawie ale macie jakieś pytania o kartę, o ubezpieczenie to pytajcie śmiało. Diners Club chętnie odpowie na wszystkie pytania jakie pojawią się pod postem.

Post powstał we współpracy z Diners Club Polska.

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

Hej ;) jeśli Ci się u nas podoba, przybij nam piąteczkę dając lajka