Kiedy najlepiej jechać do Tajlandii: pogoda miesiąc po miesiącu

„Kiedy najlepiej do Tajlandii?” to pytanie z pozoru proste — do momentu, gdy odkrywasz, że kraj ma dwa wybrzeża o PRZECIWNYCH sezonach deszczowych, północ z własnym kalendarzem i szczyt cenowy, który potrafi podwoić noclegi. Poniżej cała pogoda Tajlandii rozłożona na czynniki — miesiąc po miesiącu, region po regionie, z naszymi komentarzami z terenu.

Trzy pory roku (w wersji tajskiej)

  • pora sucha/chłodna (listopad–luty): słońce, niższa wilgotność, temperatury 28–32°C — turystyczny ideał i szczyt sezonu;
  • pora gorąca (marzec–maj): termometr atakuje 35–40°C, powietrze stoi; kwiecień to najgorętszy miesiąc (i mokry festiwal Songkran jako rekompensata);
  • monsun (ok. maj/czerwiec–październik): deszcze — zwykle w formie popołudniowych oberwań, nie tygodni szarugi; zieleń eksploduje, ceny spadają.

Klucz do wszystkiego: dwa wybrzeża, dwa kalendarze

Region Najlepiej Unikaj
Wybrzeże Andamańskie (Phuket, Khao Lak, Krabi) listopad–kwiecień maj–październik (fale, sztormy, parki morskie zamknięte)
Zatoka Tajlandzka (Koh Samui, Koh Phangan) styczeń–sierpień październik–grudzień (tu monsun przychodzi później!)
Bangkok i centrum listopad–luty kwiecień (żar) i wrzesień (szczyt opadów)
Północ (Chiang Mai, góry) listopad–styczeń (chłodne, rześkie noce) marzec–kwiecień (sezon wypalania pól = smog)

Wniosek praktyczny, który ratuje niejeden urlop: w „złej” porze roku po prostu zmień wybrzeże — gdy Andamany toną w monsunie, Samui i zatoka bywają słoneczne, i odwrotnie.

Miesiąc po miesiącu — ściąga ekspresowa

  1. Listopad: start sezonu, wszystko otwarte (w tym parki morskie jak Similany i Suriny), ceny jeszcze nie szczytowe — nasz faworyt;
  2. Grudzień–styczeń: pogodowa perfekcja i cenowy szczyt (Boże Narodzenie–Nowy Rok: rezerwuj miesiące naprzód, płać 150–200% normy);
  3. Luty: wciąż znakomicie, tłumy lekko odpuszczają — świetny kompromis;
  4. Marzec: południe nadal dobre; północ zaczyna dymić (wypalanie) — góry odpuść;
  5. Kwiecień: żar + Songkran (13–15.04): najweselsza bitwa wodna świata, ale logistyka staje;
  6. Maj–czerwiec: Andamany żegnają sezon; zatoka i wschodnie wyspy w formie; ceny nurkują — dobry czas na budżetowe wyprawy;
  7. Lipiec–sierpień: „zielony sezon” — przelotne ulewy, wakacyjny ruch europejski, Samui na tak;
  8. Wrzesień–październik: statystycznie najmokrzej; za to Tajlandia najzieleńsza, najpustsza i najtańsza — z elastycznym planem da się wygrać.

Sezon a atrakcje: trzy rzeczy z kalendarzem

  • parki morskie Andamanów (Similany, Suriny) są ZAMKNIĘTE mniej więcej od połowy maja do połowy października — jeśli marzysz o snorkelingu z naszego przewodnika po Wyspach Surin, celuj w sezon;
  • dzikie słonie i wodospady lubią porę suchą (zwierzęta wychodzą do wodopojów), ale wodospady najpiękniej huczą tuż PO monsunie — listopad godzi jedno z drugim;
  • trekking na północy: listopad–styczeń, kropka.

Po kilku wizytach w różnych porach nasz werdykt brzmi: listopad i luty to Tajlandia w wersji reżyserskiej, a „zielony sezon” — w wersji dla wtajemniczonych: mokrzejszej, tańszej i bardziej własnej. Złych terminów nie ma. Są tylko źle dobrane wybrzeża.

Redakcja Rodziny Nomadów

Gdy termin już wybrany, resztę planu ułożysz z naszych przewodników: ranking parków narodowych, baza wypadowa Khao Lak i cały dział Tajlandia i Azja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *