3 miesiące w trasie po Europie — wszystkie koszty naszej rodziny

To był nasz najdłuższy europejski projekt: 92 dni w trasie, 13 krajów, jedno auto i jeden bezlitosny arkusz kalkulacyjny, w którym lądował każdy paragon. Publikujemy pełne rozliczenie — bo sami przed startem szukaliśmy takich danych i znajdowaliśmy głównie okrągłe zmyślenia. Liczby są nasze, prawdziwe i miejscami bolesne.

Rama: kto, jak, którędy

  • skład: 2 dorosłych (praca zdalna w tle) + dziecko w wieku przedszkolnym;
  • trasa-pętla: Polska → Czechy → Austria → Włochy → Szwajcaria (oddzielnie rozliczona pętla przełęczy) → Francja → Hiszpania (północ) → powrót przez Alpy → Bałkany (Chorwacja, Bośnia, Czarnogóra) → Węgry → dom;
  • styl: apartamenty na 3–7 nocy + kempingi w drogich krajach, gotowanie jako norma, restauracje jako wydarzenie;
  • przebieg: ~11 400 km.

Wielka tabela: 92 dni w liczbach

Kategoria Kwota (zł) Udział Dziennie
Noclegi 21 350 41% 232 zł
Jedzenie (zakupy + gastronomia 70/30) 13 200 25% 143 zł
Paliwo 6 850 13%
Autostrady, winiety, parkingi 2 380 5%
Atrakcje, wstępy, kolejki 3 150 6% 34 zł
Ubezpieczenie (3 mies., rodzina) 1 750 3%
Serwis auta, pranie, apteka, różne 3 420 7%
RAZEM 52 100 100% 566 zł/dzień

Geografia kosztów: gdzie parzy, gdzie głaszcze

Ta sama rodzina, ten sam styl — a dzienne wydatki potrafiły różnić się trzykrotnie:

  • liga mistrzów drożyzny: Szwajcaria (dzień potrafił przebić 1000 zł mimo kempingów i gotowania — pełne rozliczenie w relacji z road tripu po Szwajcarii) i francuskie wybrzeże;
  • środek tabeli: Włochy i Austria — agriturismo i pensjonaty trzymały poziom ~600 zł/dzień (patenty z włoskiej trasy działały);
  • strefa ulgi: Bałkany — Bośnia i czarnogórskie zaplecze gór schodziły do 320–380 zł/dzień przy zerowych kompromisach jakości. Wnioski wyciągnęliśmy — kierunek bałkański gościł potem w naszych pomysłach na tanie wakacje.

Co zadziałało (powtórzymy)

  1. rytm 3–7 nocy w jednym miejscu: apartamenty na tydzień są 20–35% tańsze za dobę, a pralka w mieszkaniu to oszczędność i czasu, i pieniędzy;
  2. gotowanie z lokalnych targów — pozycja „jedzenie” mogła być dwa razy wyższa;
  3. kempingi tylko tam, gdzie noclegi bolą (Szwajcaria, Lazurowe) — w Bośni za cenę szwajcarskiego kempingu mieliśmy apartament z widokiem;
  4. zasada jednej płatnej atrakcji dziennie + góry/plaże/starówki za darmo.

Co zrobilibyśmy inaczej (czyli nasze błędy w cenach)

  • za dużo kilometrów: 11 400 km to o jedną trzecią za dużo — zmęczenie rosło, a paliwo i winiety zjadły prawie 9 200 zł; dziś wybralibyśmy 2–3 regiony zamiast „całej Europy”;
  • sierpień na trasie: trzy tygodnie w szczycie sezonu kosztowały nas ~15% całego budżetu ekstra; przesunięcie wyjazdu o miesiąc = tysiące złotych w kieszeni;
  • rezerwowanie „na zapas” bezzwrotnych noclegów — dwa przepadły (490 zł), bo plan żyje własnym życiem.

566 zł dziennie za życie całej rodziny w trasie — z pracą, szkołą w drodze i Alpami za oknem — to mniej, niż wielu wydaje na zwykły miesiąc plus dwa tygodnie all inclusive. Długa podróż nie jest tania. Ale jest tańsza, niż wszyscy myślą.

Piotr, Rodzina Nomadów

Jak finansowo planować takie projekty od zera — bufor, konta, śledzenie wydatków — rozpisujemy osobno w dziale Życie nomadów. A wszystkie europejskie trasy składowe tej pętli znajdziesz w dziale Europa na własną rękę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *