ELEKTRONIKA PODRÓŻNIKA. CZYLI JAKI SPRZĘT ZNAJDZIESZ W PLECAKU CYFROWEGO NOMADA

sprzęt cyfrowego nomada

Elektronika to najważniejsza i naprawdę pokaźna część naszego bagażu. Dlaczego? Bo w podróży pracujemy zdalnie. Sprzęt jest nam niezbędny i po prostu musi działać zawsze. Przeoczenie byłoby dla nas nie tylko podróżniczą wtopą ale bardzo poważnym problemem, z poważnymi konsekwencjami dlatego do kwestii sprzętu podchodzimy poważnie.

Takich podróży połączonych z pracą za nami już kilka więc wiemy co w naszych plecakach znaleźć się musi. W drodze prób i błędów udało nam się zoptymalizować nasze elektro bagaże tak, żeby nie zabierać niczego zbędnego ale tak żeby nie zabrakło nam niczego potrzebnego do pracy. Odkryliśmy też sporo tricków i gadżetów, które naprawdę mogą ułatwić życie w podróży cyfrowym nomadom. Dziś je Wam zdradzimy i pokażemy Wam jaki sprzęt zabieramy ze sobą w podróż.

 

Sprzęt do pracy – laptopy

 

 

Oboje potrzebujemy laptopów do pracy. Grzesiek czasem potrzebuje korzystać z dwóch równocześnie. W domu mamy trzy laptopy, w podróż bierzemy dwa i w razie potrzeby Grzesiek korzysta z dwóch laptopów a ja z tableta z klawiaturą bezprzewodową.

 

Jeśli chodzi o komputery jesteśmy zdeklarowanymi zwolennikami jabłek czyli MacBooków. Ze względu na ich wydajność, czas pracy na baterii, rozmiar i wagę, niezawodność. Ale ze względu na pracę Grześka mamy też komputer z Windowsem.

 

Całe nasze podróżnicze komputerowe zaplecze wygląda tak:

 

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

  1. Laptop HP
  2. Laptop MacBook Air
  3. zasilacze
  4. akcesoria:
    • headset – do rozmowy przez skype
    • wielofunkcyjny adapter USB-C GreenCell – czyli taka mini przenośna stacja dokująca pozwalająca na podłączenie do laptopa dodatkowych urządzeń
    • bezprzewodowa klawiatura (do wszystkich urządzeń)
  5. dodatkowe dyski twarde:
    • Seagate 2TB
    • Sandisk ssd 1TB
    • Toshiba 2TB
    • oprócz dysków fizycznych mamy dostęp do dysku w chmurze:
      • wykupiliśmy subskrypcję na 100 GB na Google Drive
      • mamy domowego clouda 5 TB z dostępem przez internet

Tyle pamięci jest nam potrzebne do przechowywania danych (zdjęcia, nagrania) i ich kopii zapasowych

 

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

Akcesoria elektryczno-prądowe

Cała masa elektroniki zżera całą masę prądu. I, jak się nie raz przekonaliśmy, problem ze znalezieniem zasilania do urządzeń jest czasem bardziej krytyczny niż problemy sprzętowe. Co z tego, że masz masę mega sprzętu jeśli się rozładują i nie będą mogły działać. W podróży często nie ma dostępu do prądu. Jeździsz sobie po pustyni, robisz zdjęcia, nagrywasz filmy. Wszystko fajnie, a potem trafiasz do hotelu z całą walizką rozładowanego sprzętu a tam… jeden kontakt i to w dodatku jakiś dziwny.

 

To nasze prądowe zaplecze, które pozwala nam się zabezpieczyć przed brakiem zasilania i dzięki któremu nasze urządzenia zawsze są gotowe do pracy:

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

  1. Listwa zasilająca na 5 gniazd – właśnie na takie sytuacja jak opisałam powyżej. Nie zawsze też (choć się zdarza) mieszkania w których się zatrzymujemy są przystosowane do zdalnej pracy i czasami trzeba zagospodarować np. kuchenny stół do pracy i “dociągnąć” tam prąd
  2. Travel Adapter Green Cell – uniwersalna przejściówka z której jesteś w stanie skonstruować dowolną wtyczkę. Dodatkowo ma jeszcze dwa gniazda USB
  3. USB quick charger5 Green Cell– multi ładowarka na 5 gniazd USB, z czego jedno gniazdo jest do szybkiego ładowania
  4. Powerbanki – tym razem do Gruzji zabieramy dwa:
    • Power Bank Green Cell Prime (10 tys. mAh z technologią szybkiego ładowania) – sprzęt typowo podróżniczy: niewielki, lekki i spełnia normy pojemności w transporcie lotniczym
    • Power Bank Hama (15 tys. mAh) – trochę większy, trochę cięższy od tego Green Cella, ale za to ma większą pojemność.
  5. Etui na kable (w środku: ładowarka samochodowa USB – rzecz niezbędna, bo w samochodzie z reguły spędzamy sporo czasu, USB-USB-C, micro USB, słuchawki itd. – wszystko co pomoże nam się podłączyć każdym urządzeniem do akcesoriów) – kompletowanie tych kabli zajęło nam trochę czasu, ale są one niezbędne. Bardzo fajnym organizacyjnym lifehackiem jest to etui na kable, które można kupić za kilkanaście złotych na jakiejś chińskiej stronce (my tak właśnie zrobiliśmy).

 

Rzeczy z tej listy są w użyciu praktycznie non stop. Kiedy jesteśmy w mieszkaniu/hotelu jedną z pierwszych rzeczy jakie robimy jest rozłożenie naszego “okablowania” i podpięcie sprzętów. W podróży samochodem zawsze komórka czy tablet jest podpięty do ładowarki samochodowej. A w miejscach gdzie jesteśmy odcięci od prądu – ratujemy się zapasowymi bateriami i powerbankami.

 

 

Sprzęt foto i video

 

Foto

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

  1. Body: Canon 5D mark IV – pełnoklatkowa lustrzanka cyfrowa
  2. Obiektywy SIGMA z filtrami polaryzacyjnymi
    • 50 mm, 1:1,4 – bardzo jasny obiektyw, robi dobre zdjęcia nawet przy słabym oświetleniu
    • 24-105 mm, 1:4 – obiektyw uniwersalny, dobry do robienia zdjęć w podróży
  3. Multi ładowarka Newell – może ładować równocześnie 2 baterie do aparatu
  4. Zapasowe baterie Hahnel Extrime Li – Ion – są tańsze i mają dłuższy czas pracy niż oryginalne baterie Canona
  5. Karta CompactFlash (Sandisk 32 GB) + czytnik do karty – turbo szybka karta pamięci (120 MB/s) – nie zacina się i nie trzeba na nią czekać żeby zdjęcia się zapisały nawet przy zdjęciach o bardzo dużym rozmiarze. Zdjęcie niemal od razu zapisuje się na karcie i aparat jest natychmiast gotowy do robienia kolejnych zdjęć. Szczerze mówiąc już nie wyobrażam sobie pracy ze zwykłą kartą. Normalnej karcie czas zapisu zdjęcia może zająć nawet kilka – kilkanaście sekund a w tym czasie można stracić naprawdę świetne ujęcie

Jeśli chodzi o sprzęt fotograficzny to nie jest ani lekki ani kompaktowy, ale jest to sprzęt profesjonalny, bardzo wysokiej jakości. I mimo, że w podróży liczy się każdy kilogram to jeśli chodzi o fotografię nie idziemy na kompromisy. Tym sprzętem robię zdjęcia które potem trafiają na bloga, do gazet i książki nad którą pracujemy, a oprócz tego ten sprzęt pracuje też ze mną na sesjach fotograficznych (sylwiastudio.pl).  Używam go bardzo dużo dlatego jakość była głównym kryterium wyboru.

 

 

 

Video

 

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

  1. Kamera Sony 4K FDR-AX33 (tzw. handicam) + kabel usb + 2x 128GB SD card + zewnętrzny mikrofon Rhode videomic pro z deadcatem
  2. Dron Mavic Air + kontroler + zapasowe baterie + ładowarki + 2x 32GB micro SD card

 

Ten zestaw: kamera + dron robi robotę na nasz kanał Youtube. Z drona Grzesiek robi też zdjęcia.

 

Dlaczego taki dron i kamera? Dron ze względu na wagę i obostrzenia prawne. W wielu krajach drony do 400-500 g nie wymagają licencji. To jest nasz pierwszy dron i wybraliśmy go też dlatego żeby łatwiej było nauczyć się nim latać. A marka DJI robi najlepsze drony konsumenckie na rynku. Dlatego tutaj wybór był w sumie prosty.

A kamera? Kupiliśmy ją dawno i nie znaliśmy się wtedy bardzo na filmowaniu, ale co możemy o niej powiedzieć, po już dość długim okresie użytkowania to to, że stosunek jakości do ceny jest bardzo dobry i że ten sprzęt jest wystarczający na nasze potrzeby. Zaletą jest też duża bateria i duży zoom. Wady: jest dość ciężka i nie można wymienić obiektywu. Do kamery dokupiliśmy mikrofon i to był dobry pomysł. Możecie sobie zobaczyć nasze pierwsze filmy na YT i porównać dźwięk

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

  1. Szczelny pojemnik do przechowywania kart pamięci Eggsnow – wodoodporny, odporny na uderzenia. Może zmieścić 12 kart micro SD, 8 kart SD i 4 Compact Flashe. – karty pamięci są małe a przechowują cenne dane dlatego muszą mieć swoje miejsce, bo po prostu łatwo je zgubić, a jeszcze łatwiej zniszczyć.
  2. Akcesoria
    • Joby Gorillapod 3K – elastyczny statyw do kamery. Możemy nagrywać się we trójkę, ustawiać kamerę w różnych dziwnych miejscach, można go nawet owinąć wokół np. gałęzi. Gorillapod służy nam też do nagrywania się “z ręki” – wtedy kamera jest dalej i daje to lepszą perspektywę.Wadą tego statywu jest to, że szybko się zużywa i jest drogi (300-400 zł za komplet z głowicą)
    • Statyw 3 Legged Thing Punks Anarchy Billy z włókna węglowego – mocny, solidny statyw do aparatu fotograficznego, dzięki któremu możemy być we trójkę na zdjęciu. Niezbędny do zdjęć nocnych. Jest solidny i bezpiecznie można zamocować na nim nasz sprzęt fotograficzny, bez obaw że wszystko się wywali i zniszczy.

 

 

Sprzęt Dziecka Nomada

 

 

Doszliśmy do tego etapu, w którym nasz 6 letni syn ma już swój, całkiem pokaźny bagaż gadżetów. Wynika to stąd, że on bardzo często i chętnie nagrywał i robił zdjęcia z nami i w pewnym momencie chciał zacząć to robić sam, bez pożyczania naszego sprzętu (który z resztą i tak był prawie non stop w użyciu) Co mu zresztą bardzo fajnie wychodzi.

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

  1. Aparat (wodoodporny i wstrząsoodporny) Fujifilm FinePix XP – to już drugi aparat Igora. Wcześniej miał popularny aparat dla dzieci Nikon Coolpix W100. Ale szybko okazał się niewystarczający: szybko się rozładowywał (co w podróży jest dużą wadą), miewał błędy czytnika karty pamięci. No i jakość zdjęć była słaba. Fujifilm nie jest wcale jakoś bardziej trudny w obsłudze (tyle że nie możesz dodać korony do zdjęcia), a nie jest już taką “zabawką”.
  2. Joby Gorillapod 1K – Igor swoim aparatem nagrywa filmy, więc też przydaje mu się statyw. Pewnie dałby sobie radę bez niego, ale on już tak jak my jest gadżeciarzem i radość sprawia mu kompletowanie swojego sprzętu. A że naprawdę go wykorzystuje – jest ok. No i trzeba mu przyznać, że podchodzi i do filmowania i do zdjęć bardzo profesjonalnie; ustawia kadr, przygotowuje sprzęt, poprawia obiekty w kadrze. Poprzednio miał statyw z biedronki za jakieś 15 zł ale kiedy połamał się na jakimś bezludziu nie przyjął tego z zadowoleniem. Ten statyw Igor dostał w spadku, bo zamówiliśmy statyw do kamery, ale okazało się że mocowanie nie pasuje.
  3. Tablet Samsung Galaxy + słuchawki – do nauki, gier i bajek w podróży. Czasami ja korzystam z tego tableta do pracy.

 

 

Plecaki

 

sprzęt cyfrowego nomada

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

LowePro LowTactic 250 AW – to mój plecak na sprzęt fotograficzny. Jest bardzo kompaktowy: mimo małych rozmiarów wchodzi do niego cały mój fotograficzny sprzęt wyprawowy. I dobrze zabezpiecza sprzęt przed uszkodzeniami. Jest też fajnie skonstruowany, bo mimo wagi sprzętu nosi się go naprawdę dobrze i bez większego wysiłku mogę go nosić cały dzień.

 

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

PolarPro DroneTrekker – to z kolei wielki, turbo plecak gdzie bezpiecznie można zapakować każdy sprzęt. Taki trochę worek bez dna na elektronikę. Zmieści 2 komputery, drona, cały nasz kablowy osprzęt i akcesoria, sprzęt do nagrywania i jeszcze zmieściłby sprzęt foto z mojego plecaka gdyby trzeba było. Można też do niego zamocować statyw. Ale to już waży. Nie sam plecak, bo on sam w sobie jest lekki, ale ze względu na to, że mieści się w nim dużo zawartości to potrafi sporo ważyć. Dla mnie byłby zbyt duży i za ciężki, ale dla Grześka jest jak ulał. Przy takiej ilości sprzętu jaką mamy to naprawdę dobry wybór, zwłaszcza że do tego jakość jest też dobra. Super sprawdza się na bagaż podręczny do samolotu, bo mieści całą elektronikę a nie wyobrażamy sobie oddana tych sprzętów do luku bagażowego. Ma też wbudowaną kłódkę i jest rozpinany przy plecach dlatego nikt nie otworzy go kiedy go nosisz.

 

 

Co jeszcze mogłoby się przydać?

 

Z elektroniką jest tak, że zaraz zrobią coś nowszego i lepszego. I też w miarę używania okazuje się, że coś jeszcze by się przydało. Mamy sprzętu dużo, ale nasze zakupy są naprawdę przemyślane i wcale nie mamy tak, że dla nowinek rzucamy stary sprzęt. I nie biegniemy do sklepu jak tylko ukaże się nowy wynalazek. Nasz elektro bagaż gromadziliśmy latami i stopniowo i jesteśmy już blisko stanu zen.  Ale mimo to, nasz osprzęt możnaby jeszcze udoskonalić.

 

Co jeszcze mogłoby się znaleźć w naszym bagażu:

 

  1. Przenośny monitor. Są takie 15-17 calowe dostępne na amazonie – typowe do podróży. W domu Grzesiek pracuje jeszcze na dwóch monitorach 27 cali. Ze względu na to co robi, ten sprzęt jest sporym ułatwieniem. Bez tych monitorów komfort pracy jest dużo mniejszy, dlatego taki przenośny byłyby dla niego dobrym rozwiązaniem
  2. Szerokokątny obiektyw – to coś co ja bym z kolei chętnie przygarnęła. Taki szerokokątny obiektyw daje zupełnie nowe możliwości jeśli chodzi o szukanie krajobrazowych kadrów. A potem jeszcze obiektyw makro i teleobiektyw…
  3. Dodatkowe CompactFlash – karta CompactFlash jest super (o tym opowiadałam wyżej) i na pewno przydałaby się zapasowa karta. Ale ze względu na to, że jest też bardzo droga  jeszcze czeka w kolejce zakupowej. (128 GB to koszt około 600 zł podczas gdy koszt zwykłej karty o tej samej pojemności to koszt 100 zł)

 

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

Ubezpieczenie sprzętu

 

No cóż… nie mamy ubezpieczenia. Dlaczego? Bo jest diabelnie drogie. A jeszcze jakby tego było mało w większości ofert warunki ubezpieczenia zawierają tyle wykluczeń, restrykcji i ograniczeń, że realne jest że mimo ubezpieczenia, w razie czego, i tak nie odzyskalibyśmy kasy za sprzęt. Bo kraj nie taki, zabezpieczenia nie takie, a tego to ubezpieczenie w ogóle nie obejmuje. Nawet chętnie ubezpieczylibyśmy sprzęt ale dotąd nie spotkaliśmy żadnej oferty która z jednej strony odpowiadałaby naszym potrzebom, a z drugiej nie kosztowała milionów.

Ale kilka urządzeń możemy objąć usługą safer world (2 laptopy, 2 komórki, 2 inne sprzęty), którą zapewnia nasz provider kart kredytowych. Polega to na tym, że znalazca zgubionego sprzętu otrzymuje nagrodę za ich zwrot. Podobno przedmioty zgubione, zabezpieczone w ten sposób wracają do właściciela w ciągu doby.

 

 

Podsumowanie

 

Czy nam się chce to nosić?

 

Łącznie nasz sprzęt waży około 17,5 kg. To dwa pełne plecaki naszpikowane elektroniką. Czy chce nam się to nosić i wozić? Chce nam się, bo to dzięki niemu w ogóle mamy możliwość dłuższych wyjazdów. No ale przede wszystkim po prostu musimy. Łączymy podróże z pracą i bez tego wysiłku te podróże w ogóle nie byłyby możliwe. To dzięki pracy na tych sprzętach jesteśmy w stanie finansować nasze wydatki więc nie ma się co zastanawiać tylko trzeba pakować i tyle.

 

Ale udało nam się też naprawdę zoptymalizować te bagaże. Mimo, że jest tego trochę to transport nie sprawia nam wielkich trudności, po których tydzień bolałyby nas plecy. Podzieliliśmy się sprzętem, poszukaliśmy dobrych plecaków i teraz podróżowanie z tymi sprzętami nie sprawia nam trudności.

 

Oczywiście ta elektronika jest też pewnym ograniczeniem dla nas. Np. nie nocowaliśmy na plaży Gura Portitei bo baliśmy się zostawić sprzęt w bagażniku, bo samochód zostałby daleko od nas. Ale już spaliśmy sobie na dziko nad gorącymi źródłami w Bułgarii bez problemu. Przeważnie, gdy jesteśmy w jednym miejscu dłużej, możemy część sprzętu poprostu zostawić w mieszkaniu które wynajmujemy i wtedy sprzęt nie jest problemem w  ogóle. I często znajdujemy sposób na przechowanie sprzętu kiedy my planujemy wybrać się gdzieś bez niego. No ale jest to pewna trudność.

 

Tylko, że na tym polega nasz styl podróżowania. Podróże to dla nas nie tylko rekreacja i przygoda, ale miejsce pracy. Dlatego liczymy się z ograniczeniami ale jednocześnie cieszymy się z niesamowitych możliwości jakie daje nam taka forma podróży.

 

 

Czy da się to bardziej zoptymalizować?

 

Oczywiście. Pewnie po tej podróży, na którą pakujemy się właśnie teraz będziemy mieć nowe wnioski, albo w międzyczasie dowiemy się o jakichś innych sposobach. No i też optymalizacja bagażu elektronicznego polega głównie na dopasowaniu do TWOICH potrzeb, które mogą być zupełnie inne. Nawet my między sobą mamy inne potrzeby. Grzesiek potrzebuje dostępu do laptopa i najlepiej dodatkowego monitora, a ja mogę czasem pracować nawet na komórce. Tak samo jest z Tobą. Może do Twojej pracy wystarczy spokojnie jeden laptop. Może w podróży w ogóle nie pracujesz, ale chciałbyś prowadzić bloga. Albo może nie robisz zdjęć zawodowo tylko na własne potrzeby.

 

Dlatego nie jest to ścisły poradnik czy lista. Wykorzystaj z tego to co potrzebujesz, a jeśli masz swoje sprawdzone patenty na elektronikę w podróży podziel się nimi.

 

sprzęt cyfrowego nomada

 

 

Wpis był pomocny? W tym poście możesz poczytać o tym jak spakować pozostałą część bagażu: Jak się spakować na road trip

 

 

A jeśli podobał Ci się ten wpis, zdjęcia lub filmy, to ucieszymy się jeśli dołączysz do nas na fanpage’u: Rodzina nomadów, albo subskrypcję na naszym kanale Youtube.

Zapraszamy też na nasz Instagram po najpiękniejsze zdjęcia. Niedługa ruszamy na wyprawę i tylko tam będzie codzienna relacja z tej podróży 🙂

Zapisz się na nasz newsletter to od czasu do czasu wyślemy do Ciebie mail. Nie będziemy pisać kto przypalił u nas dziś śniadanie, ale damy Ci znać jak wydamy naszą książkę, albo napiszemy fajny poradnik na blogu. 

DOBREGO DNIA 😉

 

Sylwia Kołpuć
Sylwia Kołpuć
spostrzegawcza, trochę nieśmiała, podatna na nastroje i klimaty, ze skłonnościami do zachwytu i melancholii, autorka większości tekstów na blogu

2 Komentarze

  1. Martyna pisze:

    No, nieźle. 🙂 Fajny, przydatny wpis. A zdjęcie Igora na tle tego wszystkiego:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hej ;) jeśli Ci się u nas podoba, przybij nam piąteczkę dając lajka